Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bieganie w ciąży. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bieganie w ciąży. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 października 2017

Jak bieganie pomogło mi w połogu.

Jeśli wydałaś na świat swoje pierwsze potomstwo to wiesz już dlaczego w Internecie na Twoje dziecko mówią "Gówniak".
Twoje dziecko je, robi kupę, zasypia. Przebierasz je więc się rozbudza - musisz je nakarmić. Zasypia, robi kupę. Więc je przebierasz, rozbudza się, znowu kwęka więc je karmisz i już w czasie karmienia słyszysz te piardy. Znowu jajecznica w pieluszce. Słodko. I tak 15 razy dziennie. Byłoby 30 ale postanawiasz zostawić je z kupą chociaż na godzinkę żeby jednak pospało.
Ale dzisiaj nie o tym.



Dzisiaj o tym jak MOIM ZDANIEM bieganie w ciąży pomogło mi w POŁOGU. 
 



Połóg to nic innego jak powrót do stanu sprzed ciąży. Teoretycznie trwa 6 tygodni ale to wymysł NFZ byś uwierzyła, że po tym czasie powinnaś być sprawna i pełna sił do pracy. W praktyce? Daj sobie czas. W czasie tych umownych 6 tygodni Twój układ hormonalny, macica, pochwa, skóra, mięśnie, stawy i układ krążenia muszą wrócić do normy. No i wypadną Ci włosy, które tak bujnie urosły przez 9 miesięcy ciąży. Smuteczek. A jak ma się do tego bieganie?

  1. Bieganie nauczyło mnie cierpliwości. Potrafię zadbać o regeneracje. Połóg jest jak kontuzja – tak jak nie porywałam się na maraton ze złamaną noga tak też po porodzie skupiłam się na powrocie do formy. Dokładnie tak jak podczas rehabilitacji. 
     
  2. Bieganie dało mi odporność na ból. Heh, prawie mi dziecko wypadło. Dwa dni myślałam, że to skurcze przepowiadające. No nie. To były SKURCZE właściwe. Skurcze przepowiadające nie pojawiają się co 8 minut przez dwie minuty. 
     
  3. Bieganie prawiło, że akceptuję swoje ciało. Spocone jak po treningu w upalny dzień, czasem śmierdzące, tryskające mlekiem, bez makijażu, w dresie. Luz. Poważnie. 
     
  4. Bieganie dało mi większą świadomość mojego ciała. Jeśli nauczyło mnie zlokalizować ból trzeszczki, napięte troczki lub żwacze, odróżnić napięty krętarz od pośladkowego średniego to uwierz mi, lokalizacja całej reszty okazuje się dziecinnie prosta.
     
  5. Bieganie pozwala podchodzić do wielu spraw zadaniowo. Połóg to plan treningowy do wykonania. 
     
  6. Bieganie nauczyło mnie wyluzować, gdy coś nie idzie zgodnie z "planem". 
     
  7. Bieganie sprawiło, że wiem, że gdzieś tam jest meta tego codziennego maratonu. Bezsenność nie trwa wiecznie. Ból cycków minie. Miną skurcze macicy. 
     
  8. Bieganie sprawiło, że nie musiałam wracać do formy – jestem w formie.W formie adekwatnej do sytuacji. Mogę skupić się na Córce, bo nie muszę skupiać się na sobie. Czy pocisnęłabym teraz maraton sub 3:00:00? Nie. Pewnie nie pobiegłabym nawet dyszki poniżej 50 minut. Mimo to jestem w życiowej formie. 

I wcale nie mam tak, że patrzę na moje cudowne, wiecznie głodne i obsrane dziecko i myślę sobie "Ojoj! Miodzio! Mój bąbelek! Jak warto było cierpieć dla takiego bobaska!" Bo bieganie mnie nauczyło, że to wszystko to żadne cierpienie. Ból, dyskomfort, obniżony nastrój to fizjologiczne stany, które mijają i jest mnóstwo sposobów, by połogowe szaleństwo okiełznać! 

CZAS – daj sobie czas. Co robisz po maratonie? Leżysz z nogami do góry i z rozrzewnieniem patrzysz na medal. Szukasz siebie na zdjęciach z biegu. Leczysz pęcherze i kamuflujesz czarne paznokcie. Koktajl hormonów po porodzie zamieni Cię w superrobota z turbocycem. Odkryjesz, że można nie spać długie tygodnie i nadal tryskać szczęściem. Posłuchaj jednak wszystkich dookoła - odpocznij. 

KARM PIERSIĄ – jeśli możesz i chcesz. Karmienie wyzwala oksytocynę. Oksy kurczy macicę. Skurczona macica – płaski brzuch i szybszy powrót do formy. Jeśli myślisz, że nie możesz to zgłoś się do poradni laktacyjnej albo zerknij na blog HAFIJA. Jeśli jednak nie chcesz – nie karm i nikomu się z tego nie tłumacz.  Nie ma nic gorszego niż karmienie w złości, wbrew sobie, na przekór temu co czujesz.

ODRZUĆ WSTYD - jeżeli pojawiły się powikłania poszukaj pomocy fizjoterapeuty i nie wstydź się! Nie jesteś skazana na na nietrzymanie moczu czy dyskomfort w czasie seksu. Dobry fizjoterapeuta specjalizujący się w leczeniu dna miednicy zdziała cuda.

MÓW O TYM CO CZUJESZ – nie zgrywaj bohaterki. O ile dwudniowy "baby blues" mieści się w granicach normy o tyle depresja poporodowa normą nie jest. Nie jest normą poczucie bezsilności, nieszczęścia i emocje, które podpowiadają "wypłać dolce z konta i uciekaj do Meksyku". Szukaj pomocy w partnerze, przyjaciółkach, rodzinie. Jeśli nie masz wsparcia – zgłoś się do psychologa. Jeśli nie masz pieniędzy na prywatną wizytę – napisz do mnie. Jestem psychologiem. Wiem co mówię. 

 
SZUKAJ POZYTYWÓW. WSZĘDZIE.

Ja robię tak – dziecko się zesrało po raz 48? 
Cudownie!!! To znaczy, że się najada. 




 

poniedziałek, 25 września 2017

Co przeszkadza w bieganiu w ciąży?

W 9 miesiącu ciąży z wyglądu coraz mniej przypominam atletę i maratończyka, o czym boleśnie przypominają mi reakcje znajomych:

„Ojej, ale chyba już nie biegasz?”
„Pewnie nie biegasz?”
„A kiedy wracasz do biegania?”

Z powyższych wnioskuję, że na biegaczkę nie wyglądam. No cóż...

Biegam. 
 
Żeby nie było kolorowo – nie jest to trening i ostrzenie formy przed startem ale potrafię się z Kulką rozbujać do 10km/h i uwierzcie mi, można poczuć wiatr we włosach jak przy „setkach” a człowiek umęczony jak po podbiegach. Wszystko w tętnie poniżej 150. 

Dla chętnych statystyki:

Jestem w 36 tygodniu ciąży
Do rozwiązania pozostało 13 dni
Od zapłodnienia do dnia dzisiejszego przebiegłam 864km
Średni dystans wyniósł około 9,8 km
Tempo ... ślimacze ale co z tego?!

 
W ramach lekcji wychowania do życia w rodzinie postanowiłam przygotować lakoniczny opis biegowej ciąży dzieląc cykl produkcji noworodka na trymestry. Jeżeli planujesz biegać i produkować koniecznie przeczytaj! Tak więc dzisiaj Wielkie Podsumowanie 9 miesięcy biegania z Kulką.



Pierwszy trymestr : tydzień 1-12


Generalnie czego nie zrobisz do 12 tygodnia (oprócz twardych dragów, zakażeń i libacji alkoholowych) to pierwszy trymestr przebiega pod hasłem "jak Allah chciał". Innymi słowy, jak powiedział mój lekarz prowadzący – "co ma przeżyć, przeżyje". Oznacza to, że Twoje bieganie nie doprowadzi do poronienia. Jeśli się tak zdarzy to znak, że zarodek obciążony był wadą genetyczną – jest to główna przyczyna poronień w pierwszym trymestrze. Kulka przeżyła i już wtedy czułam, że to ONA chociaż dylemat „Vanneska czy Brajan” został rozwiązany dopiero w 13 tygodniu ciąży, kiedy to poznaliśmy płeć. Jak to możliwe, że znałam płeć tak wcześnie? Oprócz tego, że "jestem Madkom a madki wiedzo" to wykonałam badanie DNA. Badanie NIPT a dokładnie test Harmony o którym Mama Ginekolog pisze TU .

Co przeszkadzało mi w bieganiu w pierwszym trymestrze?

SENNOŚĆ

Nie, nie taka senność, że myślisz sobie "chyba mam ochotę na drzemkę". To senność, która sprawia, że z zasypiasz w połowie rozmowy. Dokładnie w miejscu gdzie się znajdujesz. Jak sama widzisz, biegać się za bardzo nie da. Nie walcz z tym, nie ma sensu... 

MDŁOŚCI
Bieganie pomaga! Więc warto się przemóc. Zaciskasz zęby i lecisz. 

TORSJE
Nie doświadczyłam, ale domyślam się, że mogą stanowić pewną trudność...

WZDĘCIA
W kategorii przeszkód, w skali 1-10 daję im 6. Konkretne wzdęcie sprawi, ze będziesz leżała jak waleń wyrzucony na brzeg. Jeśli jednak uda Ci się zmobilizować i potruchtać to odkryjesz magiczne lekarstwo – bieganie poprawia perystaltykę jelit, sprawia, że gazy magicznym sposobem "uciekają" zarówno górą jak i dołem. Nie moim zdaniem jest oceniać, która droga jest lepsza. Ważne, żeby się ich pozbyć.


BOLESNE PIERSI
O – mój – boże. Najgorszy ból świata. Ze wszystkich kontuzji w galaktyce nie życzę Ci zerwanego MCL'a i bolących cycków. Pomaga dobry stanik – musi idealnie podtrzymywać i zapobiegać tarciu o koszulkę. Twoje sutki zaczną powoli przybierać formę wentyli od Kamaza – dbaj o nie i kup dobry stanik w odpowiednim rozmiarze. W moim przypadku sprawdził się Shock Absorber wyrwany w TkMaxx za jakieś grosze i staniki biegowe NIKE. Byleby miały wkładki, to dodatkowa ochrona przed ocieraniem.

PRYSZCZE
Nie przeszkadzają. Ha! Jak już znikną to nagle odkryjesz "efekt ciąży" i twoja cera będzie promieniała! Albo nie. Bo druga opcja zakłada trądzik do samego porodu.


Drugi trymestr: tydzień 13-26 

 
Dotarłaś do drugiego trymestru – statystycznie najbezpieczniejszego okresu ciąży.
Twoje libido szaleje. Brzucha jeszcze pewnie nie widać więc korzystaj póki możesz – w ciąże nie zajdziesz bo już w niej jesteś. Kumasz? Taki suchar. LOL. 
 
Drugi trymestr to był dla mnie kosmos – od totalnego braku objawów ciąży po pierwsze ruchy płodu. Nieźle? Dodaj do tego rozszalałe hormony:

 „jestem gruba i nikomu już się nie spodobam nigdy”  
oraz 
„jak ty mnie nie rozumiesz”. 

Sama widzisz, że tylko bieganie było ratunkiem dla mojego zdrowia psychicznego w takiej sytuacji. Biegaj śmiało ale czas zacząć powtarzać jak mantrę dwie zasady, które towarzyszyły mi do końca:
  1. Zdrowy rozsądek
  2. Słuchanie sygnałów płynących z ciała 
      
Co przeszkadzało?

KONTUZJE – jeśli ma coś wyleźć to wylezie teraz. Mi wylazło – kolano i biodro. Obrzęk, ból, skurcze mięśni. To był moment, kiedy postanowiłam jeździć na rowerze w ramach rehabilitacji. Kontuzje przeszkadzają w bieganiu więc nie zgrywaj bohaterki i odpocznij lub rób coś innego. 10-dniowy odpoczynek sprawił, że mogłam wrócić do biegania. 
 
Poza tym, reszta bez zmian. Życie pod hasłem wzdęć i bolących piersi. Brzuch robi się widoczny więc nie dziw się, że ludzie odwracają na twój widok wzrok w sklepie ze strachu, że wepchniesz się w kolejkę. Wpychaj się śmiało. Należy Ci się.


Trzeci trymestr: tydzień 27 – 38/42  


Zaczęło się. Teraz już wszyscy zauważyli, że spodziewam się dziecka. Przede wszystkim mój partner. NAPRAWDĘ. 
Myślę, że widok biegającej ciężarnej jest bardziej szokujący niż widok ciężarnej jarającej peta. Zaczepiają mnie na ulicy, pytają czy w ciąży można biegać.
Wzdęcia? Bez zmian. Do tego dochodzi zgaga. 
 
Brzuch jest gargantuiczny ale nie przeszkadza w bieganiu. Co przeszkadza?

CIOTKA "DOBRA RADA"
„Krzywdę dziecku chcesz zrobić”
„Teraz to już nie możesz myśleć tylko o sobie”
„Wiesz, ja nie wnikam jakie ty masz priorytety”
„Ja tam się nie znam ale...”

I pomyśl sobie, że jesteś w 8 miesiącu ciąży, właśnie przebiegłaś 10km poniżej godziny – endorfiny, relaks, kwintesencja szczęścia. Wchodzisz do mieszkania, otwierasz okno i nagle słyszysz krzyk mamusi/teściowej/bratowej (wstaw własne)

„Ty jesteś niepoważna?! W CIĄŻY NIE WOLNO PODNOSIĆ RĄK!”



SKURCZE BRAXTONA – HICKSA – mogą dać popalić. Jeśli pojawią się w czasie biegu zatrzymaj się, przejdź do marszu. Twoja macica ćwiczy przed porodem i nie bierze pod uwagę twoich planów treningowych. Twoje dziecko się rusza i rozpycha, co też nie ułatwia sprawy. Pogłaszcz, pogadaj. Na Kulkę działało.

INNE PRZERÓŻNE SKURCZE - Skurcz powinien minąć przy zmianie pozycji i po zażyciu no-spy. Jeżeli cokolwiek cię martwi JEDŹ DO LEKARZA. Ja pojechałam do lekarza, gdy Córka przez dwa dni uciskała mi piętą jakiś flaczek powodując koszmarny ból podbrzusza. Przeszło dopiero gdy przestawiłam sofę. Tobie tego sposobu nie doradzam. Jedź do lekarza.

BÓL KRĘGOSŁUPA – Gdy myślałam, że to już po mnie odkryłam, że … pomaga mi bieganie. Jak to się dzieje? W trakcie biegu zmieniam pozycję – trzymam mocniej brzuch i to prawdopodobnie odciąża mój kręgosłup. Boli gdy leżę – nie boli gdy maszeruję, biegam, chodzę. Wniosek? Biegam.  

MIKROSKOPIJNY PĘCHERZ – jeżeli jest jakiś rekord ilości odwiedzin w toalecie na dystansie 10km to należy do mnie. Jestem tego pewna.



Teraz rzecz najważniejsza – co pomogło mi w bieganiu w ciąży?



WSPIERAJĄCY PARTNER

WSPIERAJĄCY LEKARZ

WSPIERAJĄCY KAŻDY



TY też! 

P.S 
Tak bardzo przyzwyczaiłam się do biegania w ciąży, że nie wiem co zrobię bez NIEJ w brzuchu.  Tyle pytań! Czy będę zbierała Świeżaki? Czy wpiszę w rubryce zawód "Mama 24h na dobę"?... Czy będę wrzucać zdjęcia kupy na forum "Mamusie z Wejherowa i okolic"? Kto wie?

 

niedziela, 25 czerwca 2017

Przygotowania do ciąży dla opornych.

Czy wiesz, że już w życiu płodowym wyprodukowałaś swoje wszystkie komórki jajowe? Nowe Ci nie urosną więc o swoje ciało warto zacząć dbać jak najwcześniej i jak najwcześniej zacząć przygotowania do ciąży. Co to znaczy "jak najwcześniej"? Ja zaczęłam jakieś 20 lat temu i to nie jest żart.

Jeśli jesteś Matką i masz córkę to jest kawałek również dla Ciebie!
Poprzez przygotowanie do ciąży mam na myśli wszystko to co powinnaś zrobić ZANIM rozpoczniesz pełne emocji życie seksualne oraz to co zrobisz w jego trakcie. Czyli:
  • edukację seksualną
  • szczepienie, na przykład przeciwko HPV
  • świadomą decyzję o antykoncepcji
  • regularne wizyty u ginekologa
  • regularne badania
  • ograniczenie narkotyków, alkoholu i ryzykownego seksu
  • i sport.


Nie kochana, nie licz na powrót do formy po porodzie w stylu Lewandowskiej jeśli od gimnazjum karmisz się co weekend mefedronem, jarasz szlugi przed każdą lekcją, co wieczór popijasz Kasztelanem bagietkę czosnkową a w Twoim układzie rozrodczym zagnieździła się chlamydia i inne atrakcje. Zażywanie kwasu foliowego na miesiąc przed zapłodnieniem nie pomoże. Co pomoże?


Diagnoza, konsultacje, obserwacje.

Znajdź ginekologa i opowiedz mu o swoich planach reprodukcyjnych. Zadaj wszystkie możliwe pytania zakładając, że nie ma pytań głupich!

Przed zajściem w ciąże wykonaj testy w kierunku HIV, HCV, toksoplazmozy, kiły, różyczki, cytomegalii. Dostępne są pakiety dla kobiet planujących macierzyństwo - warto poszukać na stronach laboratoriów i znaleźć coś w dobrej cenie. Nie licz na skierowanie od lekarza NFZ. Ich nie będzie obchodziło to jak odpowiedzialnie podchodzisz do macierzyństwa, zasponsorują Ci najwyżej badanie ogólne moczu i hormonów tarczycy. 

Zacznij obserwować swój cykl, korzystając z darmowych aplikacji na telefon. Znajdziesz je pod hasłem "Free Menstrual Calendar".

Suplementuj kwas foliowy.




I wreszcie, mój ulubiony element przygotowań – zadbaj o swoje ciało.

Pomyśl o tym w ten sposób – przytyjesz minimum 8 kilogramów. Maksymalny wynik zależy tylko od ciebie. Twój kręgosłup, nogi, plecy zostaną wystawione na bardzo ciężkie próby. To, czy będziesz dochodzić do siebie po porodzie 6 tygodni czy 6 lat zależy w dużej mierze od tego z jakiego miejsca zaczynasz swoją podróż do macierzyństwa. To czy będziesz mogła prowadzić aktywny tryb życia w ciąży zależy od tego co robisz PRZED zajściem w ciążę.

Zacznijmy od brzucha.

Co zrobić aby brzuch ciążowy nie przeszkadzał w życiu? Nie nosić ze sobą! Ja na przykład do 22 tygodnia zostawiałam mój w domu z Ojcem Dziecka. Tak się wymienialiśmy. Mówiłam "Kochanie, ja mam dzisiaj dużo pracy więc ciążę TU kładę, na szafce". Chyba, że szłam do Rossmanna. Wtedy ciążę zabierałam bo obsługują tam ciężarne bez kolejki. Do mięsnego nie trzeba było. Babka z mięsnego mówiła na mnie "to ta Pani co ciąży ze sobą nie nosi". Można? Można! A tak na poważnie to powinnaś przygotować przed ciąża sześciopak aby wygodnie nosić dzieciopak. Jak? Na przykład tak:





Jeśli dorzucisz do tego ćwiczenia wzmacniające plecy, pośladki i nogi zostaniesz maszyną do noszenia dzieciopaka. Obiecuję! Jakie ćwiczenia? Mogą być takie, piłką, prezentowane przez uroczą Anię Rogowską:




To nie muszą być TE ćwiczenia. Może byc Lewandowska, Chodakowska, Seba z siłowni... Cokolwiek Ci pasuje!

Wtedy możesz przejść do następnego etapu planowania ciąży czyli PRODUKCJI sensu stricto. Całkiem to przyjemne, nie powiem.

Będąc już w ciąży ćwiczenia na mięśnie brzucha możesz kontynuować tak długo jak...możesz.  W pewnym momencie rosnąca macica da Ci znak, że już dość a rozciągające się mięśnie proste zasygnalizują konkretny opór. Pamiętaj - dzieciopak ma być FUNKCJONALNY. Mój w 23 tygodniu ciąży wygląda tak:


Nie ważne czy masz na nim rozstępy, popękane naczynka, czarną linię po cycki. Czy jest okrąglutki albo kwadratowy. Ma dźwigać brzuch i mocno trzymać Twoje plecy! W momencie gdy macica uniemożliwi  ćwiczenia zmodyfikujesz zestaw, ale to już temat na kolejny wpis. Będzie filmik o ćwiczeniach dla ciężarówek. Jaramy się z Vanesską tym nagraniem się jak kuny w porzeczkach!



piątek, 26 maja 2017

Twój płód lubi gdy biegasz!

Kiedy okazało się, że w mojej macicy zagnieździło się jajo, nazywane przez dłuższy czas  "Krewetą" postanowiłam sprawdzić "czego od dzisiaj mi nie wolno".




Nie wolno mi brać narkotyków (smuteczek)
Nie wolno pić alkoholu
Nie wolno palić papierosów
Nie wolno brać żadnych leków. Żadnych! (Żegnaj Olfenie 150 i pseudoefedrynko w każdej postaci!)



Potem od wszystkich miłych, życzliwych i przyjaźnie nastawionych kobiet dowiedziałam się, że:
  • nie wolno mi nosić obcisłych spodni
  • nie wolno mi nosić butów na obcasie
  • nie wolno mi biegać, ćwiczyć, chodzić, dźwigać
  • muszę jeść
  • muszę jeszcze więcej jeść
  • nie mogę jeść tego i tamtego
  • nie mogę podnosić rąk
  • nie mogę farbować włosów
  • powinnam wyrzucić psa i nie zbliżać się do kota
  • nie mogę zapinać pasów w samochodzie
I to wszystko dla dziecka. Bo przecież nie jestem już sobą tylko inkubatorem. Z dniem, w którym Kreweta zalęgła się na dobre mam myśleć tylko o dobru dziecka. 
Więc wyobraziłam sobie, że przez następne 9 miesięcy leżę w podomce na otomanie i zbolałym głosem stękam "Otwórzcie mi okno i podajcie wody". 

Tylko czy moje dziecko chce żebym hodowała przez 40 tygodni hemoroidy jedząc za dwie i wiodąc żywot leniwej hrabiny? Nie sądzę. 
 
Badania z 2012 roku dowiodły, że w przypadku zdrowych kobiet wysiłek, nawet intensywny, nie wpływa negatywnie na zdrowie płodu.
Aby tego dowieść naukowcy zbadali ciężarówki w trzecim trymestrze ciąży przed i po trzydziestominutowym wysiłku na mechanicznej bieżni. Sprawdzili samopoczucie płodu – tętno, przepływ krwi przez pępowinę. Wyniki były podobne, niezależnie od tego czy kobiety ćwiczyły regularnie czy nie!
Z badań wynika wyraźnie, że zdrowe, aktywne ciężarne powinny kontynuować ćwiczenia fizyczne a te mało aktywne powinny zostać zachęcone do podjęcia ćwiczeń o umiarkowanej intensywności.
Nie do leżenia i stękania a do ćwiczenia. To płodom robi dobrze. Tak mówi dr Linda Szymanski z Uniwersytetu w Baltimore.
I chyba wie co mówi, bo przebadała 45 kobiet każąc im zasuwać po bieżni nie przekraczając 60% tętna maksymalnego. Wśród tych kobiet 15 nie skaziło się aktywnością fizyczną przed ciążą – reszta to biegaczki i fanki maszerowania. Biegaczki dostały dodatkowe zadanie – 30 minutowy bieg w zakresie 60-84% tętna maksymalnego.
Szymanski przed i po testach wykonywała ciężarnym usg i usg metodą Dopplera żeby sprawdzić przepływ krwi i ruchliwość dzieci. 
 
Wnioski? 

Nienarodzone dzieci mają się świetnie gdy ćwiczysz. Nie mają zadyszki. Nie stresują się. A jeśli jesteś biegaczką nic nie stoi na przeszkodzie byś kontynuowała aktywność sprzed tarła słuchając lekarza i własnego ciała.

A jeśli Cię nie przekonałam wynikami badań przyszła Matko, to niech Cię przekona mój ciężarny, zanikający co prawda, ALE JEDNAK sześciopak. Zdjęcia zrobiłam kalkulatorem pomiędzy 15 a 19 tygodniem ciąży.



Dla wnikliwych źródło:
Linda Szymanski, M.D., assistant professor, division of maternal-fetal medicine, Johns Hopkins University, Baltimore; Hye Heo, M.D., obstetrician-gynecologist, Montefiore Medical Center, New York City; March 2012, Obstetrics & Gynecology

sobota, 29 kwietnia 2017

Czy można biegać w ciąży?

Szanowni Państwo, oto płód.



Nazwijmy go roboczo Brajanek. Albo Vanesska. 

Vanesska nie lubi ananasa, fishburgerów, gruszek, jabłek, brokułów i coca-coli. No nie dogaduje się z Matką w kwestiach jedzenia wcale. Jest natomiast jedna rzecz, którą Vanesska uwielbia. Bieganie!
W czasie biegu Vanesska nie robi wzdęć ani mdłości, nie robi bólu głowy a wszystkie ciążowe dolegliwości ustępują. Cud! Nie miałam wyjścia - po konsultacjach z lekarzem podjęłam jedną z ważniejszych decyzji w moim życiu – przez najbliższe kilka miesięcy biegam z Vanesską. Chyba, że jej coś odbije i zacznie mi wyszarpywać łożysko albo wystawiać głowę na trzecim kilometrze i powie "Weź już przestań, nie chcę już, zabierz mnie do domu".  Wtedy dam na luz.


Jeśli tu trafiłaś to zapewne szukasz odpowiedzi na pytanie czy możesz biegać w ciąży. Znam odpowiedź i brzmi ona:

NIE WIEM. 

Ja dzisiaj mogę. Co nie oznacza, że będę mogła za tydzień czy nawet jutro! I uwierz mi, dowiedziałam się tego z badań i opinii mojego lekarza i doświadczonego trenera a nie z Internetu. Co nie oznacza, że nie szukałam informacji medycznych w sieci! Tak naprawdę to wykonałam kawał dobrej roboty abyś ty nie musiała przekopywać Pubmedu.

  1. Stara ludowa mądrość głosi aby w ciąży intensywność sportu ograniczyć o połowę. Jeśli pół życia przeleżałaś oglądając po pracy "Na Wspólnej" to podziel to przez dwa i masz gotową odpowiedź
    – nie, bieganie w Twoim przypadku nie jest rozsądne, ale warto ograniczyć TV. 
    Ja natomiast w roku poprzedzającym zajście w ciąże ukończyłam 3 maratony a miesięczny kilometraż zamykał się w 350-ciu. Ograniczając intensywność o połowę wymóżdżyłam, że bezpiecznie mogę truchtać 3-4 razy w tygodniu opierając intensywność treningów na tętnie, nie tempie.
  2. Istnieją przeciwwskazania medyczne, których nie możesz ignorować bo nawet jeśli nie masz żadnej z wymienionych chorób TERAZ to uwierz mi, po 20 tygodniu ciąży mogą się pojawić.  Lista symptomów, których nie wolno Ci zignorować zawiera:
  • choroby serca, np. nadciśnienie
  • choroby związane z ograniczeniem wydolności płuc, zwłóknienia, zaniki mięśni oddechowych czy otyłość
  • problemy z niewydolną szyjką macicy
  • ryzyko przedwczesnego porodu – przedwczesny poród w historii pacjentki, ciąża mnoga, problemy z łożyskiem, niedowaga
  • krwawienie, plamienie 
  • łożysko przodujące
  • uszkodzony worek owodniowy
  • nadciśnienie związane z ciążą
  • białko w moczu
  • obrzęki
Jeśli więc masz zielone światło od ginekologa prowadzącego Twoją ciążę to nic nie stoi na przeszkodzie byś w czasie ciąży KONTYNUOWAŁA bieganie w dwupaku. Zasady są proste:

  • intensywność biegu opierasz na tętnie – nie przekraczasz 75% tętna maksymalnego. 

  • Wyrzucasz zegarek, nie patrzysz na tempo i dystans. Twoje ciało powie Ci, kiedy się zatrzymać więc obserwuj je bacznie. Jeśli zbagatelizujesz drobne sygnały, dasz się ponieść odchorujesz to dnia następnego i przygoda z bieganiem może się bardzo szybko zakończyć. Ogranicz kikometraż i liczbę treningów według swoich możliwości. Jakie są? Nie wiem!

  • pokochaj marszobiegi

  • wzmacniaj brzuch i plecy 


    I nie szalej. Bieganie w dwupaku to sport drużynowy. Zawsze miej z tyłu głowy, że nie biegasz TYLKO dla siebie.